Dysk D: — osobna partycja, kiedy ma sens

Dzielenie jednego SSD na C: i D: nie przyspiesza Windowsa. Często utrudnia miejsce i reinstalację. Lepiej drugi fizyczny dysk.

0% poradnika
Szybka odpowiedź

Na jednym SSD zostaw jedną partycję systemową (plus odzyskiwanie, którego nie ruszasz). Sztuczne C: 100 GB + D: reszta kończy się pełnym Windowsem i pustym D:. Osobny literowy dysk ma sens, gdy to drugi fizyczny SSD/HDD na gry, wideo albo kopie. Reinstalacja Windowsa i tak nie „oszczędza” D: na tym samym nośniku, jeśli klikniesz zły dysk. Gry na D: na tym samym NVMe nie dają magicznego FPS.

Krok po kroku

  1. Sprawdź, czy D: to drugi nośnik

    Zarządzanie dyskami: dwa prostokąty dysków = OK. Jeden dysk pocięty na C i D = zwykle zbędne.

  2. Nie tnij SSD „po równo”

    Windows, aktualizacje i plik wymiany chcą miejsca na C:. Lepiej jeden duży C: i foldery Dokumenty.

  3. Drugi dysk na dane — tak

    HDD 4 TB na archiwum, SSD na system. To jest właściwy „D:”.